Cud eucharystyczny · Włochy

Rosano

1948–1950

Fot. Mongolo1984, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

W latach 1948–1950 w opactwie benedyktynek w Rosano z oczu figury Najświętszego Serca Jezusa płynęły łzy, a później krew. Potwierdziło to wielu świadków, a sprawę badało Święte Oficjum.

Opactwo Matki Bożej w Rosano, w którym żyje wspólnota mniszek benedyktyńskich, należy do najstarszych klasztorów Toskanii – według inskrypcji z VIII wieku na fasadzie kościoła założono je w 780 roku. Wieczorem 4 kwietnia 1948 roku, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy (dziś obchodzoną jako Niedziela Miłosierdzia Bożego), podczas śpiewu nieszporów siostry po raz pierwszy zauważyły, że z oczu figury Najświętszego Serca Jezusa spływają krople podobne do łez.

W czerwcu tego samego roku wydarzyło się coś jeszcze bardziej zaskakującego: z figury popłynęła krew. Zjawiska te powtarzały się aż do 1950 roku. Widziało je wielu świadków – przede wszystkim same siostry, a wśród nich przełożona, m. Ildegarde Cabitza – ale także kapłani, zakonnicy i osoby odwiedzające klasztor. W archiwum opactwa zachowano liczne spisane i poświadczone relacje, wyniki badań medycznych krwi oraz nasiąknięte nią ręczniki i puryfikaterze. Szczególnie cenne są wspomnienia Angela Scapecchiego, późniejszego biskupa pomocniczego diecezji Arezzo.

Sprawą zajęło się Święte Oficjum. Wysłany przez nie wizytator, o. Luigi Romoli, osobiście przesłuchał wszystkie mniszki i nakazał wspólnocie zachować całkowite milczenie. Dnia 14 listopada 1950 roku Święte Oficjum poleciło zabrać figurę z klasztoru i przechowywać ją w nieujawnionym miejscu. Do Rosano powróciła w 1952 roku. Jak wynika z klasztornej kroniki, siostry przeżywały te wydarzenia z radością i wzruszeniem, a zarazem z wielką rozwagą. Nie zaniedbały przy tym codziennych obowiązków, wierne benedyktyńskiej zasadzie „Ora et labora” – módl się i pracuj.

Pół wieku później biskup Fiesole Luciano Giovannetti przypomniał te wydarzenia w liście do wiernych. Napisał, że łzy i krew uznano za niewytłumaczalne po ludzku, a jego poprzednik, bp Giovanni Giorgis, widział w nich wezwanie Chrystusa do pogłębienia wiary, zadośćuczynienia i modlitwy. Biskup zachęcił diecezjan, by odczytywali wydarzenia z Rosano jako znak miłości Pana, odnowili nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa i modlili się o liczne powołania kapłańskie i zakonne.

Opracowanie na podstawie planszy wystawy „Cuda eucharystyczne na świecie” św. Carla Acutisa (plansze © Edizioni San Clemente). Pełna wystawa: miracolieucaristici.org.