Cud eucharystyczny · Francja
Dijon
1430
Fot. Benjamin Smith, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Gdy kobieta próbowała nożem wydobyć Hostię z kupionej monstrancji, popłynęła z niej Krew, tworząc wizerunek Chrystusa na tronie. Hostię czczono w Dijon aż do spalenia jej w 1794 roku.
W 1430 roku w Monako pewna kobieta kupiła u handlarza starzyzną monstrancję. Przedmiot pochodził najpewniej z kradzieży, bo wewnątrz wciąż znajdowała się duża Hostia przeznaczona do adoracji. Kobieta nie wiedziała, że w konsekrowanym chlebie obecny jest Chrystus, i postanowiła nożem wydłubać z monstrancji to, co z Hostii zostało.
Wtedy z Hostii zaczęła wypływać Krew. Niemal od razu zastygła i utworzyła obraz Pana siedzącego na półokrągłym tronie, wokół którego widać było kilka przedmiotów kojarzonych z Męką. Przerażona kobieta zaniosła Hostię do miejscowego kanonika o imieniu Anelon, a ten zatrzymał ją u siebie. Dawne ryciny pokazują, jak wyglądał ten wizerunek: Chrystus zasiada na tronie z uniesionymi dłońmi, a obok widać symbole Męki, wśród nich koguta.
Wiadomość o wydarzeniu dotarła do papieża. W 1433 roku Eugeniusz IV przekazał cudowną Hostię księciu Burgundii Filipowi, który z kolei podarował ją miastu Dijon. W 1454 roku księżna Izabela ofiarowała dla niej relikwiarz. Przez stulecia Hostia była w Dijon otaczana czcią; wiadomo na pewno, że jeszcze w 1794 roku przechowywano ją w bazylice św. Michała Archanioła.
Rewolucja przerwała tę tradycję. 9 lutego 1794 roku władze miejskie przejęły kościół i postanowiły uczynić z niego świątynię „bogini Rozumu”, a cudowną Hostię spalono. Pamięć o cudzie przetrwała jednak w licznych dokumentach i dziełach sztuki – w dawnych rycinach z wizerunkiem Hostii oraz w witrażu katedry w Dijon, który ukazuje najważniejsze sceny tej historii.
Opracowanie na podstawie planszy wystawy „Cuda eucharystyczne na świecie” św. Carla Acutisa (plansze © Edizioni San Clemente). Pełna wystawa: miracolieucaristici.org.